Jedni twierdzą, że nasz "dom" jest tam gdzie się urodziliśmy, inni że tam gdzie rodzina i najbliżsi. Dla mnie to o wiele bardziej skomplikowane. Praktycznie wciąż żyję na walizkach, i do dziś nie wybrałam miejsca w którym chcę dożyc starości. Zdążyłam się do tego przyzwyczaić i stałam się mistrzynią pakowania :) ale to chyba nie jest zbyt duże osiągnięcie, skoro zmieniam miejsce zamieszkania średnio co dwa lata! Po prostu ładuję tira i wskazuje kierowcy następny adres... :)
Jednak dziś biję się z myślami ..... które miejsce wskazać jako "dom" na najbliższe kilkanaście lat, tak tak nadszedł w końcu czas kiedy trzeba zapuścić korzenie :) Nie przeszkadza mi w tym kredyt hipoteczny, ani fakt że znów będę musiała zamówić setkę kartonów. Chcę podjąć właściwą decyzję, i nie dopuszczam aby pośpiech stał się moim doradcą! Wybór na pozór prosty UK or PL, jednakże dla mnie to wciąż za trudna decyzja.... także postoję jeszcze trochę na rozdrożu z kilkoma walizkami po pachą... tira zamówię później....



skirt - H&M, boots- Berite, shirt - Miss Selfridge, bag - Fiorelli, coat - Vero Moda, collar - Topshop
Co Wy na to aby przyspieszyć częstotliwość publikacji postów?? Do diabła z tym oszczędzaniem!!!





piękne zdjęcia!! ;)
OdpowiedzUsuńWybor jest Twój;) to najwazniejsze :)
osobiscie zostalabym w UK :) ale masz jeszcze czas na to :))
zapraszam do mnie :*
pieeeeeeeeknie wygladasz
OdpowiedzUsuńświetnie wygląda ta koszula ze spódniczką ! :)
OdpowiedzUsuńJa myślę, że mój prawdziwy dom jest tam, gdzie mieszkają moi rodzice, mój brat, choć ani trochę nie utożsamiam się z samą miejscowością (również prowadzę koczowniczy tryb życia i mieszkam już w piątym mieście z kolei). Pewnie kiedy założę własną rodzinę to się zmieni, ale póki co, 'dom' to dla mnie rodzina, nie miasto ani budynek.
OdpowiedzUsuńOczywiście pragniemy częstszych postów!
spódniczka śliczna :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie :) śliczna okolica :)
OdpowiedzUsuńja jestem bardziej osiadła i z jednej strony zazdroszczę Ci ciągłego przemieszczania się, poznawania nowego świata, z drugiej jednak nie chciałabym być w Twojej sytuacji i musieć podejmować bardzo ważną decyzję...życzę Ci, żeby Twój wybór był tym właściwym=) trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńPięknie, zacznę chwalić - koka potem spódniczkę i najbardziej podobają mi się buty
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! Dżinsowa koszula noszona tak elegancko wygląda świetnie!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się twój dziewczęcy, a jednocześnie elegancki styl. Plisowana spódniczka ślicznie komponuje się z dżinsową koszulą :). Aż nie mogę się napatrzeć.
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia!!!:)
OdpowiedzUsuńhttp://beautifulgirlandfashion.blogspot.com
Cudnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńmoim zdaniem dom jest tam gdzie sa bliscy :)
OdpowiedzUsuńfajna stylizacja !:)
Ja odczytuje z powyższych zdjęć... "nostalgia mi za tobą wykrzywiła gębę"...;-)...
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Cie w takim uczesaniu;-)
Aniu jak robione były te fotki to jeszcze za nikim nie tęskniłam :)
Usuńhahahaha alez sie wstrzeliłam w chwile;-))....bo to tak miało właśnie być,, przyszłościowo;-)).. maja charakter sentymentalny;-)trzeba przyznac... ta ławeczka, te spojrzenia i twa niewinnosc;-)....usciski serdeczne...
OdpowiedzUsuńPięknie!!!!
OdpowiedzUsuńNiunia, dom jest tam gdzie jest Twoje serce :)
OdpowiedzUsuńKarola Z.
zdjecia jak zwykle sa urocze!!! sliczna masz spodniczke!!!
OdpowiedzUsuńMówi się również, że nasz dom jest tam gdzie byliśmy lub jesteśmy szczęśliwi! Mi te słowa dają dużo do myślenia! Pomyśl i Ty żebyś podjęła słuszną decyzję! :)
OdpowiedzUsuńTo pisałam ja czyli blogerka po podobnych przejściach i rozterkach ;)
Bardzo fajny look, na luzie, z klasą, bardzo mi się podoba. POzdrawiam :)
OdpowiedzUsuńja też bym została w UK, Polska niestety zmienia się na gorsze i nie ma tu zbyt wielu perspektyw, szkoda ;/
OdpowiedzUsuńjednak taką decyzję każdy musi podjąć sam :)
dom Twój gdzie serce Twoje...:* a zdjecia magiczne
OdpowiedzUsuńKiziak się piękny panoszy w okolicach szyi. Koszula też piękna.
OdpowiedzUsuńZawsze powtarzałam że dom jest gdzie serce Twoje jest. Ale wiem, ze u Ciebie to sie na nic nie sprawdzi bo twoje serce jest w dwoch miejsach jednoczesnie. Dla mnie kiedys gdy stalam przed taka decyzja jasnym bylo wrocic do serca, do wspomnien, swoich wydeptanych chodnikow i rodziny. Ale u mnie wszystko w zasadzie przemawialo za takim wyborem, ale wiem ze gdyby jednen podstawowy element tego wyboru jakim jest moj partner i moje zycie w nim byl gdzies indziej nie zawahalabym sie przez byciem "gdzies indziej' z nim.
OdpowiedzUsuńW ogole rzec musze iz zadroszcze Ci tak boskiej sylwetki, bo jakzesz mozna tak bosko wygladac w dosc trudnej do ubrania koszuli z jeansu ? Chyba tylko bedac Toba :) Foty w PL robione?
Masz rację w moim przypadku nie jest to takie proste :( Próbuję wszystkiego i nadal nie wiem co zrobic!
UsuńAch nie słodź tak bo się rumienię!! :) :)
Fotki są z UK! Kocham ten park!
cmok
Koszula ze spódniczką wyglądają genialnie ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba, śliczne zdjecia !
Pozdrawiam !
świetnie wyglądasz! do tego cudowne miejsce i dobry fotograf :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny zestaw! jestem wielką fanką jeansowych koszul!
OdpowiedzUsuńMamy podobny dylemat... ja myślę o powrocie do UK, jednego dnia na 100% wiem, ze jedziemy, drugiego mam wątpliwości;( Zycze nam podjęcia dobrej decyzji;)
OdpowiedzUsuńSuper, uwielbiam takie zestawy!
OdpowiedzUsuń